niedziela, 22 lutego 2015

Mała metamorfoza kuchni...

 
 



 
 
Podziwiałam Wasze metamorfozy i marzyłam o białych meblach kuchennych.
Marzenie się spełniło...
Na razie budżet nie pozwala na nowe mebelki, ale pokombinowałam i odświeżyłam obecne.
Kilka godzin zabawy z wałkiem i taki efekt.
 
 
 
Muszę wymienić jeszcze uchwyty ze złota na srebro :)
 
 
Puszka farby 0,5 l. -17,99 zł. Zużyłam prawie 2 puszki...
Jeszcze druga część mebli do malowania, ale jestem zadowolona z efektu, więc chyba długo nie będą musiały czekać :)
 

24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się odważyć na malowanie a teraz nie żałuje :)

      Usuń
  2. Ja mam takie same meble w kuchni w kolorze olchy i tez mi sie marzą takie białe albo chociaż ecru :) Ale chyba nie odważę się na malowanie,boję się że coś może pójść nie tak albo że farba będzie złazić ;/
    Pięknie teraz wyglądają te mebelki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już miałam dosyć koloru olchy... Myślę, że jeśli bym ich nie przemalowała to zrobiłabym wszystko by kupić nowe a tak jeszcze chwilkę pomieszkam z tymi :)
      Nie wiem czy przy małych dzieciach nie będzie szybko odprysków, np. od zabawek, które fruwają po całym mieszkaniu:)
      Jakiś czas posłużą a wtedy może przyjdzie czas na nowe :)

      Usuń
    2. Ja zastanawiam się nad wymianą frontów :)

      Usuń
    3. Ja też przez chwile myślałam o wymianie frontów, ale postanowiłam spróbowac pomalować skoro i tak do wymiany... Efekt bardzo mi się podoba a koszt puszki farby dużo mniejszy niz wymiana frontów. Kup farbe i spróbuj pomalować jedne drzwiczki a efekt napewno Ci się spodoba :) a jak nie to kupisz nowe fronty...

      Usuń
  3. niebo a ziemia :-)
    ja swoją kuchnie też malowałam z brązu na biel i nigdy tego ruchu nie żałowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiedz jak się użytkuje malowane meble? Czy ściera się farba albo odpryskuje? Nie wiem jak ty ale ja malowałam Bekersem Tikurilli do drewna i metalu.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Wow!! wspaniale :) Rewelacyjny efekt. Skoro można pomalować, a meble się nie rozsypują to myślę, że farba jest lepszym rozwiązaniem niż wymiana frontów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję
      Zobaczymy jak będą wyglądały za jakiś czas, czy nie będzie odprysków itp...

      Usuń
  5. Dobra decyzja :0 Jest zdecydowanie ładniej :) Ja ostatnio na tapetę wzięłam drzwi z mdf ,i wyszło dobrze jestem zadowolona , zresztą czas pokaże co z tych naszych malowanek wyniknie :) Ściski :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo udana zmiana szafek :) Tez bym chciała tak zmienić szafkę w przedpokoju.. Będę tu d o Ciebie zaglądać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam takie i marzą mi się białe, czy scieralas przed malowaniem czy kladlas farbę nic wcześniej nie robiąc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      z części zdzierałam okleine i nakładałam farbę bezpośrednio na płytę wiórową.
      Część malowałam na okleinę po uprzednim jej wyczyszczeniu. Efekt wydaje mi się taki sam. Boję się tylko czy z okleiny nie będzie odprysków.
      pozdrawiam

      Usuń
  8. Hej kochana napisz koniecznie czy ścierałaś powierzchnię , czy tylko malowałaś.Bo te ścieranie najgorsze w tym wszystkim jest, pozdrawiam Adriana z http://thirdfloorno7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej. Tak jak pisałam wcześniej z części zciàgałam okleinę. Super schodzi jeśli się ją podgrzeje. Ja robiłam to parownicą karchera. W kilku miejscach a zwłaszcza w szafkach przy kuchence okleina troche była popuchnięta i sama odłaziła jak dostała powietrza. Jeśli miałabym doradzać to jednak bym zdjęła okleinę. Spróbuj na mniejszych elementach.
    Życzę przyjemnego malowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt super, też mam w planach, widzę ze masz kuchnię identyczną, czy twoje fronty są okleinowane czy drewniane, bo z tego co się dowiedziałam to te okleinowanych się nie da przemalować trzeba zerwać okleinę

    OdpowiedzUsuń
  11. wyszlo pieknie, a scieralas meble papierem przed farba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Bardzo dziękuję za miłe słowa.
      Z części zdzierałam okleine i nakładałam farbę bezpośrednio na płytę wiórową a część malowałam na okleinę po uprzednim jej wyczyszczeniu, nie ścierałam papierem ściernym. Efekt wydaje mi się taki sam.
      Po tych 3 miesiącach nie ma odprysków o które się najbardziej bałam. Szafki nadal bielutkie :)
      Powodzenia w malowaniu :)

      Usuń